minimediacje w szkole
Rozwój

Minimediacje z pierwszakiem w czasie pandemii

Temat wakacji, podróży czy po prostu spędzania wolnego czasu z dziećmi jest zawsze aktualny, zawsze na czasie. Jako rodzice, zawsze chcemy wiedzieć więcej, zrobić coś lepiej, aby wspólnie spędzany czas był udany i radosny, a nie stawał się polem bitwy, pasmem awantur, niedomówień i żali. Zaobserwowałam, że rodziny można podzielić na dwie grupy – te, w których rodzice spędzają czas z dziećmi „bo trzeba” i tworzą wokół siebie aurę „bycia za karę” oraz druga grupa rodziców, którzy razem z dziećmi czerpią garściami radość z każdego wspólnie spędzonego momentu. Jak znaleźć się w tej grupie rodziców, którym spędzanie czasu z dziećmi przychodzi z lekkością, zawsze czerpią z tego radość, a nawet – gdy przychodzi moment zwątpienia czy kryzysu – potrafią wyjść obronną ręką z opresji?

Jak spędzić ten czas w spokojnej i pełnej miłości atmosferze? Jak wsłuchać się w swoje potrzeby i jak czasem „odpuścić” i dać sobie rozgrzeszenie za niepościelone łóżko, czy dać przyzwolenie na seans bajkowy z popcornem przed telewizorem, zamiast zdrowej kolacji przy stole? Jak uczyć się towarzyszenia w konflikcie z dzieckiem lub między rodzeństwem, albo między dziećmi na placu zabaw, nie stając się przy tym stroną konfliktu! Jak zmienić swoje nastawienie, by na codzienność patrzeć przez pryzmat szans, szukania rozwiązań, a nie kłopotów i przeszkód? Jak zmienić się z krytyka, osoby szufladkującej i „metkującej” ludzi i z tzw. języka szakla przejść na język empatii, spokoju i zrozumienia, czyli język żyrafy (terminy stosowane w Porozumieniu Bez Przemocy, PBP, z ang. NVC – Nonviolent Communication)?

Jak znaleźć w sobie siłę do zmian, spokój i empatię dla dzieciaków, kiedy każdy z nas jest zmęczony ostatnimi tygodniami, a nawet miesiącami przebywania w domu – najpierw z powodu rożnych „zimowych” infekcji, teraz z obawy przed koronawirusem. Niektórzy z nas są w domu z dziećmi już od kilku miesięcy i dzielą swoje „homeoffice” z pierwszoklasistą i jego szkołą online w domu.

Nie ma złotych metod – jednego leku dla każdego i na zawsze; są drogowskazy, mapy, zakopane skarby, w odnajdowanie których, każda rodzina musi bawić się sama. Każdy z nas musi sam wyruszać w tę podróż i to nawet kilka razy dziennie. Ponadto nie zawsze te same narzędzia sprawdzają się u każdego dziecka. Czasem jedno zadziała, inne podejście się nie sprawdzi. Ponadto, to co zadziałało dziś, może nie przynieść oczekiwanych efektów w kolejnych dniach. Nie jest to projekt na dwa dni czy miesiąc – budowa relacji i dbanie o nią, wzmacnianie jej, to projekt na całe życie. Dostajemy w zamian, jako rodzice, najpiękniejszy dar – szczęście i uśmiech naszego dziecka, zaufanie i miłość – to są wartości, jakich nie kupimy w żadnym sklepie!!!

Dlatego, kiedy na horyzoncie rysuje się duża ilość wolnego czasu z dzieckiem, wykorzystajmy ten dar jak możemy najlepiej. Mogę jedynie zachęcić was do tego i podać kilka wskazówek – jak czytać mapę relacji, by zbudować silną, odporną na burze czy wiatry relację rodzinną!!!

Podczas minimediacji możemy wyróżnić następujące kroki na wyjście z konfliktu:

  • Słucham – czyli każdy mówi, czego potrzebuje,
  • Nazywam potrzeby – pytam „co możemy zrobić, by KAŻDY był zadowolony”,
  • Otwieram się na rozwiązania – bardzo ważne jest, aby w tym kroku każdy mógł wypowiedzieć się i wysłuchać swoich pomysłów,
  • Wspólnie wybieramy pomysł, który „pasuje” każdemu. Pamiętajmy, że dla każdego pomysłu istnieje wiele sposobów realizacji.

 

  1. Minimediacje nauczyły mnie słuchania oraz „słyszenia” tego, co kryje się za słowami dzieci; nauczyłam się widzieć, jakie niezaspokojone potrzeby (zabawy, humoru, równości, świętowania, autonomii czy uwagi) stoją za ich zachowaniami. Dzieci muszą czuć się usłyszane – wtedy mają możliwość otwarcia się na rozwiązania! Przeanalizowałam wielokrotnie listę potrzeb wymienionych przez Marshalla Rosenberga, twórcę Porozumienia Bez Przemocy (PBP), z j. angielskiego Nonviolent Communication (NVC), którą wykorzystujemy podczas minimedjacyjnego SNO – „Słyszę – Nazywam – Otwieram się na rozwiązania”. Bądź z dzieckiem w jego potrzebie! – zaleca między innymi Rozenberg. Zrozumiałam, że wszyscy mamy te same potrzeby – różnią się tylko strategie ich zaspokajania. Problem pojawia się, gdy obie strony uważają, że to właśnie ich strategia jest jedyna na zaspokojenie danej potrzeby. Czyli, np. każdy z nas ma potrzebę „bezpieczeństwa”, ale jedna osoba zaspokoi ją zapinając pasy w aucie, druga wykupi polisę na życie, a trzecia potrzebuje w danym momencie przytulenia. Wykorzystując minimediacje jako narzędzie towarzyszenia dziecku w sytuacji konfliktowej, zobaczycie radość w oczach dzieci, które poczują się usłyszane oraz zaopiekowane; które odczują, że ich zdanie jest brane pod uwagę, że są wartościowe.

 

  1. Minimediacje, czyli – jak towarzyszyć dziecku w trudnych momentach, w konfliktach; jak być częścią rozwiązania, a nie stroną konfliktu. Kiedy mamy więcej czasu, poświęćmy go na poprawę naszej relacji z naszymi najbliższymi. Mówmy o swoich uczuciach, dzielmy się przemyśleniami, a co najważniejsze – uczmy się otwierania na rozwiązania proponowane przez nasze dzieci, odpowiedzialności w szukaniu rozwiązań. Otwórzmy się na oddawanie dzieciom możliwości znajdowania rozwiązań, zarówno kiedy występuje konflikt oraz bez sytuacji stresowej. Nie starajmy się dawać zawsze gotowych rozwiązań; nie szukajmy winnych – skupmy się na znalezieniu rozwiązania. Bawmy się, na wzór skautów, w zdobywców odznak wynalazców rozwiązań. Pamiętajmy, że z każdego konfliktu jest wiele rozwiązań i zachęcajmy naszych bliskich do szukania ich! Można wprowadzić zabawę w odnajdywanie przyczyn różnych emocji u siebie, na przykład „Jestem wesoła, bo świeci słońce i mogę pospacerować dłużej z psem” lub „Jestem smutna i zła, bo gdy parkowałam pod domem, ktoś zajął wybrane przeze mnie miejsce”. Uczmy dzieci, że czasem też mamy gorszy nastrój i jest to całkowicie normalne!

 

  1. Minimediacje bazują na Porozumieniu Bez Przemocy (PBP), czyli wykorzystują język żyrafy w praktyce . To sposób mówienia i słuchania budujący prawdziwe, bliskie, pełne zrozumienia, empatii i akceptacji relacje. To komunikacja, która pomaga w odnalezieniu siebie, w dotarciu do swoich potrzeb i do strategii umożliwiających ich zaspokojenie. PBP daje nam cudowne narzędzie w postaci „języka żyrafy”; języka pełnego empatii, języka serca – opierającego się na rozpoznawaniu potrzeb i uczuć swoich oraz otwarcie się na drugiego człowieka. Natomiast szakal, to taka żyrafa, która nie potrafi się komunikować. Język szakala łatwo rozpoznać, bo w czasie rozmowy posługuje się etykietami (jesteś dzieckiem, więc nie masz nic do powiedzenia), stereotypami (dziewczynki są grzeczne, chłopcy mogą broić), uogólnieniami (wy, dzieci, nic nie potraficie). Szakal straszy karami (jeśli nie posprzątasz zaraz pokoju, to oddam wszystkie twoje zabawki biednym dzieciom) lub kusi nagrodami (jeśli zjesz obiad, dostaniesz cukierka). Szakal oczekuje, że inni spełnią jego żądania. Inni są po to, by zaspokajać jego potrzeby. Jeśli tak się nie dzieje, szakal kąsa, gryzie, drapie… i już jesteśmy w środku konfliktu. Dzieci uczą się obserwując nas i słuchając – ćwiczmy wyrażanie siebie i słuchanie, pomoże to w przyszłości naszym dzieciom funkcjonować poprawnie w społeczeństwie. Nauczmy ich uważności i wrażliwości na siebie i na drugiego człowieka.

 

  1. Minimediacje – czyli zakończenie konfliktu werdyktem „WIN-WIN” (WYGRANY-WYGRANY). Towarzyszenie dzieciom w konflikcie nauczyło mnie jak ważne jest podejście „win-win”. Nigdy nie lubiłam słowa „kompromis” i dopiero minimediacje otworzyły mi oczy na znaczenie tego słowa. Kompromis ma negatywne zabarwienie, od razu nasuwa się nam myśl o tym, z czego musimy zrezygnować, jak ustąpić i ogarnia nas smutek, złość lub inne trudne emocje. Kompromis kojarzony jest z poddaniem się, ustąpieniem, podczas gdy minimediacje stawiają na wygraną obu stron. Pamiętajmy o tym. Zaufajmy dzieciakom, towarzyszmy im przy szukaniu rozwiązań.

 

  1. Minimediacje – poznawajmy potrzeby i rozmawiajmy o strategiach ich zaspokajania! Porozmawiaj z partnerem, jakie ma oczekiwania odnośnie wspólnego wypoczynku, zróbcie naradę z dziećmi. Unikajcie niepotrzebnych niespodzianek, omówcie oczekiwania, jakie ma każdy z was odnośnie wspólnie spędzanego czasu. Ciekawym elementem będzie zapytanie dzieci o ich marzenia – można poprosić, żeby namalowały nam swoje wymarzone wakacje. Czasem dzieci mogą nas zaskoczyć, mnie na przykład zaskoczya córka – miała wtedy chyba 4 latka – podczas rozmowy o wymarzony moment w jej życiu, wyznała, że jej marzeniem jest… wspólny piknik. Wybrałam się z nią najpierw do popularnego fast foodu kupić kanapkę na wynos, miałam już przygotowany kocyk w bagażniku i zrobiłyśmy sobie ucztę w parku na trawniku. Do dziś córka, a ma już 12 lat, wspomina nasz piknik w parku. Unikajmy awantur czy niepotrzebnych sprzeczek, gdy okaże się, że marząc o wyjeździe nad morze, nasze dzieci miały na myśli siedzenie w hotelowym basenie, nasz partner opalanie na plaży, a my całodzienne zwiedzanie pięknych nadbrzeżnych miejscowości.

 

Przygotuj się na wakacje z dziećmi!!!

 

Jeżeli sytuacja związana z epidemią pozwoli na wyjazdy krajowe, czy nawet międzynarodowe, proponuję skorzystać z poniższych rad, aby zredukować stres związany z podróżą:

 

  • Zaplanuj, co trzeba spakować – wcześniejsze spisanie i omówienie listy rzeczy do zabrania, usprawni wyjazd. Jeżeli zaczniesz proces pakowania wcześniej, będzie czas na rozmowę i może uda się dobrać ubrania do upodobań swoich i dzieci, co pozwoli uniknąć nerwów, a dziecko będzie czuło, że wzięto pod uwagę jego preferencje co do ubranek czy zabawek.

 

  • Sprawdź, dokąd jedziesz, jakie masz alternatywy na wypadek deszczu, czy w okolicy są kina, park, basen, jakie są ceny – żeby przygotować się finansowo na taki wydatek.

 

  • Wykorzystaj możliwości jakie daje internet i sprawdź umiejscowienie wybranego hotelu czy kwatery, zobacz jakie ma opinie dotyczące wielkości pokoi, wyżywienia czy czystości. Jakie sklepy oraz restauracje mieszczą się w okolicy.

 

  • Pamiętaj o zabawkach dla dzieci i o książce dla siebie, zabierz kosmetyki, np. maseczki, na użycie których nie masz czasu w codziennym życiu. Zadbaj o siebie.

 

  • Nawet jeśli sytuacja między tobą a partnerem zaogniła się – unikaj wymiany zdań czy awantur przy dzieciach. Dzieci bardzo przeżywają sprzeczki rodziców i często czują się osobiście odpowiedzialne za zaistniałą sytuację. Jeżeli macie jakąś kwestię do omówienia – odejdźcie na bok, wyjdźcie na balkon, pozwólcie dzieciom cieszyć się spokojem w rodzinnym gronie.

 

I najważniejsze – WYLUZUJ, nie zakładaj planu idealnego, pozwól sobie na błędy, nastaw się na wypoczynek i rodzinnie spędzony czas. Każda modyfikacja planu daje nowe możliwości na spędzanie tego wspólnego czasu. Czasem odpuść, nie gderaj, nie uogólniaj, zapomnij o dawaniu rad – wakacje to dobry moment na zmianę swoich nawyków na lepsze! Otwórz się na nowe rozwiązania i bądź z dzieckiem w jego emocjach, odkrywaj jego niezaspokojone potrzeby! Dzięki tobie dziecko zbuduje swoją pewność siebie, będzie czuło się ważne, będzie czuło, że jego zdanie jest brane pod uwagę. Dziecko, które żyje w świecie minimediacji wie, że będzie wysłuchane i usłyszane – nie krzyczy, nawet podczas konfliktu jest spokojniejsze, bo wie, że je „zobaczysz” oraz „usłyszysz”, będziesz towarzyszyć, pomożesz nazwać i zaspokoić jego potrzeby i skupisz się na rozwiązaniu – relacja z dzieckiem budowana na takich fundamentach będzie trwała, pełna miłości, empatii oraz uważności na drugiego człowieka.

 

Agnieszka Chęcińska Kopiec
Agnieszka Chęcińska Kopiec
Akademia Rozwoju i Pozytywnej Motywacji
Nauczyciel akademicki, akredytowany praktyk tutoringu, certyfikowany edukator pozytywnej dyscypliny rodziców oraz nauczycieli, trener minimediacji. Pomaga rodzicom oraz wychowawcom zbudować relacje oparte na miłości, empatii, szacunku i pozytywnej dyscyplinie, które są podstawowymi wartościami podczas długotrwałego procesu wychowania kompetentnych i szczęśliwych dzieci.

Dodaj komentarz

Loading

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich używanie. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close